Centralny Port Komunikacyjny, przechrzczony przez premiera Donalda Tuska na Port Polska, ma zostać uruchomiony za sześć lat. Inwestycja to nie tylko samo lotnisko zlokalizowane ok. 40 km od Warszawy w gminie Baranów, ale także linia Kolei Dużych Prędkości. CPK od początku wzbudzało kontrowersje, nie tylko natury politycznej, ale przede wszystkim społecznej. Setki osób z gmin Teresin, Baranów i Wiskitki w woj. mazowieckim muszą opuścić swoje ziemie i domy.

Już kilka lat temu spółka CPK ruszyła z Programem Dobrowolnych Nabyć. Zapowiadano, że program PDN oznacza "dobrowolność po obu stronach transakcji i transparentność procedury". Ostatecznie nie wszyscy właściciele zdecydowali się na tę opcję.

Zobacz wideo Zniesienie limitu frekwencyjnego w referendach zmieni miasta w miejsca wiecznej kampanii wyborczej

Najpierw PDN, potem wywłaszczenia

"W ramach Programu Dobrowolnych Nabyć w obszarze objętym decyzją lokalizacyjną dla lotniska i węzła zachód nabyto 1422 działki. Powierzchnia działek nabytych znajdujących się w obszarze decyzji lokalizacyjnej dla lotniska wynosi 1672 hektary. Oznacza to nabycie prawie 65 procent powierzchni na tym obszarze" - przekazała portalowi Gazeta.pl spółka CPK.