- Traktują nas jako zło konieczne, którego się trzeba pozbyć, bo jesteśmy przeszkodą w budowie tego portu. Dopóki człowiek nie znajdzie się w takiej sytuacji, to nawet nie zdaje sobie sprawy, że tak działa państwo - mówi nam mieszkanka jednej z gmin, w której trwają wywłaszczenia pod budowę Portu Polska (dawniej CPK).