Ledwo Gianni Infantino pojawił się przed kamerami na MŚ 2026 i już wywołał wielkie kontrowersje. O jego słowach huczą całe Włochy. A to dlatego, że zakpił z tamtejszej piłkarskiej reprezentacji. Co takiego powiedział Szwajcar?

Fot. REUTERS/Henry Romero

Mistrzostwa świata 2026 w USA, Kanadzie i Meksyku rozpoczęły się ledwie kilkanaście godzin temu, ale kontrowersje z nimi związane pojawiły się zdecydowanie wcześniej. Mowa m.in. o bardzo wysokich cenach biletów, protestach, rygorystycznych kontrolach na granicy ze Stanami Zjednoczonymi czy odesłaniu z powrotem do kraju powołanego przez FIFA somalijskiego sędziego. W kontekście tych kontrowersji jednym z najczęściej wymienianych nazwisk, obok Donalda Trumpa, był Gianni Infantino. Mocno krytykowano szefa FIFA. I z pewnością ta krytyka nie zniknie, nie po tym, co powiedział na temat kadry Włoch.

Zobacz wideo Studio Mundialowe Sport.pl

Gianni Infantino z dość niefortunnym żartem