Stany Zjednoczone są głównym gospodarzem trwającego mundialu, ale swój mecz otwarcia rozgrywały jako ostatni z trzech organizatorów. Ci, którzy poczekali do 3:00 w nocy na mecz USA - Paragwaj, nie mieli czego żałować. Amerykanie dali popis! Już do przerwy było 3:0, a koncert rozgrywali Christian Pulisic i Folarin Balogun. Po przerwie Paragwajczykom udało się zdobyć tylko bramkę honorową. Mecz skończył się wynikiem 4:1 dla USA!
KIYOSHI MIO / IMAGN IMAGES via Reuters
Można było się zastanawiać, czy Amerykanie wytrzymają presję oczekiwań. Zwłaszcza że w pierwszych minutach Paragwajczycy potrafili stworzyć zagrożenie. Tylko że to trwało moment. Goście szybko udowodnili, że nie mają większego pomysłu na ten mecz.
Zobacz wideo Dorota Borowska: Nie był to wyścig marzeń
Co za mecz USA! Paragwaj nie miał szans
















