12 czerwca 2026, 06:50

Roman Kłosowski w pamięci fanów trwale zapisał się rolą Maliniaka w "Czterdziestolatku". Aktor początkowo nie chciał przyjąć angażu w produkcji, później nieco przeszkadzała mu łatka technika budowlanego, która przylgnęła do niego na lata.

Kadr serialu 'Czterdziestolatek', reż. Jerzy Gruza, źródło: vod.tvp.pl

Roman Kłosowski w młodości nie myślał o karierze scenicznej. Był buntowniczym nastolatkiem i widział dla siebie przyszłość w sporcie. Chciał być bokserem lub piłkarzem, ale po dołączeniu do kółka teatralnego odnalazł w sobie pasję do aktorstwa. Po maturze postanowił zdawać do warszawskiej szkoły teatralnej.

– Profesorowie mówili, że jestem wydarzeniem teatralnym. Jak człowiek o tak nikczemnej posturze dostał się do szkoły? – wspominał po latach. Początkowo pod wrażeniem nie był profesor Aleksander Zelwerowicz, dziś patron uczelni. – Głos dobry, ale nic poza tym – powiedział podczas pierwszego spotkania. Jak przyznał w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Kłosowski, na początku studiów usłyszał jeszcze więcej słów krytyki. – Panie Romanie, czy pan zdaje sobie sprawę z tego, że pan jest... z francuska mówiąc, żeby zbytnio pana nie urazić, curduple. Curduple jamnikowaty – powiedział Zelwerowicz. Podobne złośliwości już się jednak nie powtórzyły i Kłosowski skończył studia bez problemów.