Rolę w hicie PRL-u dostał, bo "nie bał się ośmieszenia". Dziś "Czterdziestolatek" kończy 51 lat

16 maja 2026, 09:21

Zabawne dialogi, błyskotliwy humor i barwni bohaterowie uczynili go jednym z najbardziej kultowych seriali PRL-u. Choć historię inżyniera Karwowskiego widzowie pokochali od razu, to krytycy przekonali się do niej dopiero z czasem. Z okazji 51. rocznicy premiery "Czterdziestolatka" przedstawiamy kulisy jego powstania.

Andrzej Kopiczyński w serialu 'Czterdziestolatek'/screen vod.tvp.pl

Jerzy Gruza był już 4 lata po premierze "Dzięcioła", niezbyt dobrze przyjętej przez krytyków komedii, gdy wpadł na pomysł zrealizowania kolejnego humorystycznego projektu. W planach miał kabaret skierowany do czterdziestolatków z Ireną Dziedzic w roli gospodyni, ale jego zamiary dość szybko uległy zmianie. Jej inicjatorem i siłą napędową był poniekąd Krzysztof Teodor Toeplitz, scenarzysta i absolutny mistrz dialogów, którego reżyser, słynący zresztą z talentu do dosadnych puent, zaprosił do współpracy. I tak powstał scenariusz z "masą charakterystycznych epizodów i konkretów wziętych z życia", na którego podstawie postanowili zrealizować nie kabaret, lecz serial. Ale zanim do tego doszło, konieczne było skompletowanie obsady.