Tomasz Koszewski jest przedstawiany przez prawicę jako ten, którego po utracie władzy przez PiS, nowa władza próbuje złamać i szykanować. Sprawdzamy więc, jak to z jego "niezłomnością" było.
Prawicowe portale piszą o krzywdzie, jaka spotkała sędziego Tomasza Koszewskiego z wydziału gospodarczego Sądu Okręgowego w Olsztynie. Krzywda polega na tym, że prezes tego sądu zawiesił sędziemu wypłacanie wynagrodzenia. Koszewski został przedstawiony jako człowiek, który ponosi konsekwencje swoich przekonań i przez nową władzę jest celowo szykanowany za swoją niezłomność.
Kariera Koszewskiego wystrzeliła w czasach PiS. Awansował do Sądu Okręgowego, a w Sądzie Rejonowym w Olsztynie został wiceprezesem. Zasłynął tym, że był obrońca Macieja Nawackiego, jednego z najbardziej znanych sędziów w przejętej przez PiS Krajowej Radzie Sądownictwa, zwanej z tego powodu neo-KRS. Jako jedyny przyszedł mu z odsieczą i wsparł podczas sławnego zebrania sędziów, na którym Nawacki podarł projekty uchwał olsztyńskich sędziów w obronie prześladowanego za czasów PiS sędziego Pawła Juszczyszyna i przeciw upolitycznianiu polskiego sądownictwa.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











