Jeden ksiądz nie żyje, drugi obciąża proboszcza. Pracował z nim i mieszkał na tej samej plebanii. W sądzie zeznaje, co działo się za zamkniętymi drzwiami - poza wzrokiem parafian.
– Gdy dowiedziałem się, co zrobił Robert, zadzwoniłem do biskupa i błagałem go, żeby nie dawał już do Żerkowa nowego wikariusza, bo i tego proboszcz zamęczy – zeznaje ks. Maciej.
W sali rozpraw robi się cicho. W realiach Kościoła katolickiego wystąpienie jednego księdza przeciwko drugiemu należy do rzadkości.
Ks. Maciej jest świadkiem w procesie ks. Jarosława G., byłego proboszcza z Żerkowa w województwie wielkopolskim. Mieszkał z nim i pracował przez rok.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.






