Wreszcie koniec słynnych korków w Pułtusku na ruchliwej drodze krajowej nr 61 z Warszawy w kierunku Mazur i Ostrołęki na północy Mazowsza. Przed wakacjami będzie otwarta 20-kilometrowa obwodnica miasta, jedna z najdłuższych w kraju. Dopuszczalna prędkość tylko 100 km na godz.
Obwodnica Pułtuska ok. 60 km na północ od Warszawy zmieni dużo dla tranzytu i ruchu lokalnego w tej części Mazowsza. Wkrótce kierowcy zastaną tu całkiem nowy przebieg dróg. Ustawione już oznakowanie, niestety, nie ułatwi podróży ze względu na niejasną numerację poszczególnych odcinków.
Drogowskazy w stolicy kierują drogą krajową nr 61 przez Legionowo i obwodnicą Serocka na Augustów. Potem jednak widać na nich Łomżę, podczas gdy tak naprawdę droga nr 61 kończy się od niedawna dużo wcześniej, bo w Różanie. Bardzo długo była to po prostu "droga na Ostrołękę", którą rozsławił film "Rejs". A kto będzie jechał na pamięć po otwarciu obwodnicy Pułtuska, wyląduje na prowadzącej z niej teraz prosto drodze krajowej nr 57 w kierunku Szczytna na Mazurach.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.














