To miały być pierwsze wakacje bez korków na nowej ekspresówce. Zamiast tego kierowców czekają objazdy, zwężenia i powrót na starą trasę. Już od 20 lipca jeden z kluczowych odcinków S1 zostanie całkowicie wyłączony z ruchu. To jednak nie koniec złych wieści, bo na południu jest jeszcze gorzej.

Pawe Klarecki

Jeśli ktoś jeszcze waha się, którą drogą jechać do Chorwacji lub Włoch, to już powinien wiedzieć, żeby unikać najtańszej opcji, czyli trasy S1 z przejściem granicznym w Zwardoniu oraz słowackiej autostrady D3. Najpierw Słowacy zamknęli 13 lipca odcinek między miejscowościami Svrcinovec a Skalite, a dziś polscy drogowcy zamykają na dwa tygodnie odcinek S1. To oznacza objazdy i korki.

Tunel na S1 zostanie zamknięty. Kierowcy wrócą na starą drogę

Jeszcze nie zdążyli na dobre nacieszyć się nową trasą, a już czekają ich poważne utrudnienia. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamknie od 20 lipca do 3 sierpnia odcinek drogi ekspresowej S1 pomiędzy węzłami Laliki i Rajcza, obejmujący tunel Emilia. To oznacza koniec płynnej jazdy w kierunku granicy ze Słowacją, przynajmniej na dwa tygodnie. Powód? Remont nawierzchni. Drogowcy sfrezują zużytą jezdnię i ułożą nową warstwę asfaltu na całej szerokości drogi.