Rektor prywatnej uczelni płacił, aby wnioski o otwarcie nowych kierunków pisali za niego i przychylnie rozpatrywali członkowie Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Pieniądze woził do księdza, który za swoją pomoc pobierał sowitą prowizję.
Wyższa Szkoła Społeczno-Ekonomiczna w Gdańsku otworzyła pięć kierunków po przekazaniu łapówek przez rektora i właściciela uczelni Romana G. - wynika z aktu oskarżenia, do którego dotarła "Wyborcza". Pośrednikiem był ksiądz B., kawaler Medalu Komisji Edukacji Narodowej, odznaczony także Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi, określany przez instytucje kościelne jako "wybitny teolog i socjolog", "ceniony wykładowca akademicki" i "wspaniały, szanowany nauczyciel". Duchowny do ustaleń śledczych już się nie odniesie. Zmarł w 2023 roku.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
nieruchomości










