Agata Gołąbek: Jako fizjoterapeutkę i czynną lekkoatletkę: co dziś najbardziej niepokoi panią w kondycji fizycznej dzieci i nastolatków?
Julita Kotecka-Nerek: Najbardziej niepokoi mnie to, że coraz więcej dzieci funkcjonuje w całkowitym oderwaniu od ruchu i własnego ciała. Jeszcze kilkanaście lat temu sprawność fizyczna była naturalnym efektem codziennego życia. Dziś coraz częściej obserwujemy pokolenie, które większość dnia spędza siedząc.
Z perspektywy fizjoterapeutki widzę dzieci i nastolatków z dolegliwościami, które kiedyś były typowe raczej dla dorosłych: przewlekłe bóle pleców, przeciążenia kręgosłupa, osłabione mięśnie posturalne, ograniczona mobilność, bardzo niska wydolność organizmu. Wyzwaniem staje się nie tylko nadwaga lub otyłość, ale po prostu brak podstawowej sprawności. Niepokoi mnie również psychiczny wymiar tego zjawiska. Dzieci, które nie mają kontaktu z aktywnością fizyczną, często gorzej radzą sobie ze stresem, mają obniżoną samoocenę i mniejsze poczucie sprawczości. Ruch jest przecież jednym z fundamentów zdrowia psychicznego i emocjonalnego.
Zobacz wideo Przeziębienie czy grypa? Jak rozpoznać u dziecka?
Czy naprawdę ruszamy się mniej niż kiedyś, czy tylko zmienił się rodzaj aktywności?












