Za Mają Chwalińską trzy najlepsze tygodnie w dotychczasowej karierze. Polka nie wygrała co prawda finału Roland Garros, jednak sam fakt, że do takowego dotarła, zasługuje na wielkie uznanie. Takowe też zresztą 24-latka otrzymuje i to z wielu stron. Na przykład już po zejściu z kortu nasza reprezentantka mogła liczyć na wspaniałą owację od dzieci do podawania piłek, które utworzyły dla niej szpaler.
fot. Screen: https://x.com/rolandgarros/status/2063289499384160443 (x2)
Czwarta w historii polska finalistka singlowego turnieju wielkoszlemowego, kwalifikantka, która zagrała o tytuł, a od poniedziałku 8 czerwca także 21. rakieta rankingu WTA. Maja Chwalińska dokonała w Paryżu rzeczy wielkich. Napisała polską wersję bajki o "Kopciuszku" i zachwyciła świat pięknem oraz różnorodnością jej tenisa. Mocno liczyliśmy na zakończenie, które będzie w pełni szczęśliwe.
Zobacz wideo Niebywała historia chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros
Chwalińska przegrała finał, ale wygrała praktycznie wszystko inne








