W Tatrach niedźwiedzie są płoszone przez przyrodników gumowymi kulami, wystrzeliwanymi z broni gładkolufowej, teraz tak samo będzie w Bieszczadach. Zakończył się spór o ustawę o ochronie przyrody, prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację przepisów.
Nowe prawo ma umożliwić skuteczne i szybkie płoszenie niedźwiedzi przy użyciu gumowych kul z broni gładkolufowej. Politycy przez pół roku spierali się o to, czy mają to robić przyrodnicy, czy służby mundurowe podległe MSWiA.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska na wniosek wójta gminy Cisna w ostatnie wakacje zezwoliła na odstrzał trzech niedźwiedzi. Decyzję wydano ze względu na rosnącą liczbę incydentów z udziałem tych zwierząt, które widywano blisko zabudowań, gdzie szukały resztek pożywienia w śmietnikach.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny












