Finalistka Roland Garros bez możliwości gry bezpośrednio w głównej drabince Wimbledonu? Brzmi kuriozalnie, ale do takiej sytuacji może dojść. I może dotknąć Mai Chwalińskiej. Wszystko przez jeden z przepisów, który już dawno temu ustalili organizatorzy londyńskiego turnieju.
Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane
- Oglądanie jej daje tyle radości. Przeszła bardzo długą drogę i to jest prawdziwa historia Kopciuszka. Chcę powiedzieć, że wybrałam ją, że dojdzie do finału. I w finale też na nią stawiam! Uwielbiam ją oglądać - tak o tym, co Maja Chwalińska robi w ostatnich dniach, mówiła Venus Williams. Legenda tenisa jest absolutnie zachwycona wybuchem formy naszej rodaczki. Ta wyeliminowała z Roland Garros wielkie nazwiska, m.in. mistrzynię olimpijską, Qinwen Zheng, byłą trzecią rakietę świata, Marię Sakkari, czy pogromczynię Aryny Sabalenki, Dianę Sznajder. Do szczęścia pozostał jej już tylko jeden mecz - z Mirrą Andriejewą. Czy i w nim zaskoczy i zdobędzie tytuł? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że błyskawicznie po tym turnieju jej radość może zostać zmącona. Powód?
Zobacz wideo Niebywała historia chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros
Maja Chwalińska nie zagra bezpośrednio w głównej drabince Wimbledonu? Kuriozalny przepis







