Seria zatrzymań uczestników rajdów quadami na Podhalu. Policja zapowiada, że biorących udział w takich imprezach będzie traktować stanowczo, jeśli złamią przepisy.
Hałasują, niszczą szlaki, płoszą zwierzęta i zagrażają pieszym turystom — po górach bezprawnie jeżdżą motocykliści i quadowcy. Policjanci i strażnicy leśni, także ci z parków narodowych, uważają, że to już jest prawdziwa plaga. Huk silników irytuje turystów, którzy chcieliby w spokoju wędrować przez polany - na Podhalu, w Gorcach, Bieszczadach czy Beskidzie Sądeckim.
Ci mieszkańcy terenów górskich, którzy są niezadowoleni z rajdów quadów, zorganizowali społeczne patrole. Sami zatrzymują nielegalnych rajdowców i na miejsce wzywają policję. Dzięki temu ostatniej jesieni udało się nieco opanować to zjawisko.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
















