Mieszkańcy nie chcą "dożywotnich prezydentów" - Tak się kończy lobbowanie we własnej sprawie - komentuje doktor Tomasz Słupik.
Ograniczenie do maksymalnie dwóch kadencji w samorządach wprowadzono ustawą z 2018 roku. Do zmiany parło głównie Prawo i Sprawiedliwość. W szeregach tej partii można było usłyszeć, że to walka z lokalnymi sitwami. Były bowiem gminy, gdzie od lat rządzą ci sami wójtowie czy burmistrzowie, a w wyborach nawet nie mają kontrkandydatów.
Po zmianie władzy samorządowcy zrzeszeni w Związku Miast Polskich, Unii Metropolii Polskich i w stowarzyszeniach takich jak Ruch Samorządowy TAK! Dla Polski zaczęli naciskać na rząd koalicji 15 października, żeby dwukadencyjność w samorządach zniósł. Politykom nowej władzy przypominają, że zaangażowali się w kampanię wyborczą, co przyczyniło się do wygranej demokratów w wyborach parlamentarnych.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny















