Klaudia Uciechowska z Wałbrzycha wróciła z Pekinu. - W całej tej dramatycznej sytuacji nie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy, ale czuję ogromną ulgę, że córka jest już w Polsce - mówi ojciec pacjentki.
Klaudia Uciechowska rządowym samolotem została przetransportowana z Pekinu na lotnisko wojskowe we Wrocławiu. Stamtąd pacjentka została przewieziona do szpitala.
- Lot przebiegł bez zakłóceń - mówi Jacek Uciechowski, ojciec 23-latki.
Na pokładzie towarzyszyli pacjentce lekarze wojskowi ze sprzętem medycznym i matka, Joanna.
- Byliśmy z żoną w kontakcie. Wysyłała mi wiadomości. Podróż była spokojna. Lekarze podali córce leki sedujące, więc przez cały czas spała. Żonie też udało się zdrzemnąć, bo wiedziała, że Klaudia jest pod dobrą opieką - mówi Wałbrzyszanin.













