Zdjęcie pary z zakupami, na którym mężczyzna idzie po Sopocie bez koszulki, wywołało setki komentarzy na portalach społecznościowych. Kurort od lat próbuje zmieniać nawyki niektórych gości i nie chce golasów na ulicach.
Sopot nie chce golasów na ulicach, w hotelach, restauracjach i wszelkich lokalach gastronomicznych. Stąd już dekadę temu pojawiły się plakaty i naklejki z hasłami: „Stop golasom na ulicy", „Nieubranych klientów nie obsługujemy".
- W zeszłym sezonie dostawaliśmy sygnały od mieszkańców i turystów, że nie wszystkim odpowiada to, że poza plażą ludzie chodzą roznegliżowani - wyjaśniała 10 lat temu na naszych łamach Magdalena Jachim, wówczas rzeczniczka Urzędu Miasta Sopotu, dziś prezydentka kurortu. - Często bez koszulek, bez ubrania, siadają w ogródkach gastronomicznych, znajdujących się nie tyle przy barach plażowych, ile na terenie miasta. Część gastronomików egzekwowała na własną rękę odpowiedni ubiór, co nie zawsze przynosiło efekty.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny














