Po zachodniej stronie jeziora przeważają brukowane alejki - raj dla rolkarzy. Po wschodniej dominują leśne tereny idealne dla biegaczy albo miłośników przyrody. Tak zadecydowali sami mieszkańcy. - Nie ma u nas betonozy - cieszą się dziś Chodzieżanie. Kilka lat temu protestowali.

Do Chodzieży chcieliśmy z fotoreporterem przyjechać pociągiem. Linia kolejowa z Poznania do Piły pod koniec ubiegłej dekady została całkowicie zmodernizowana przy wsparciu funduszy europejskich. Dzięki temu pociąg regionalny z Poznania do Chodzieży jedzie dziś średnio 1 godz. i 20 min, a Intercity nawet pół godziny krócej. Mapy Google nie pozostawiają wątpliwości – to szybciej niż przejazd samochodem. Nawet poza godzinami szczytu podróż autem zabiera co najmniej półtorej godziny. Jeśli trafimy na korki na krajowej jedenastce, choćby w Obornikach albo na wahadle koło Rogoźna, wszystko się wydłuża nawet do dwóch godzin.

Umówiliśmy się więc z chodzieskimi gospodarzami na dworcu kolejowym, by tu rozpocząć zwiedzanie miasta. W ostatnich latach bardzo się zmieniło dzięki wsparciu z unijnych funduszy. Nasz plan runął dzień przed spotkaniem: w Garbatce koło Rogoźna doszło do katastrofy kolejowej. Pociąg zderzył się z ciężarówką i wypadł z torów. Ruch został wstrzymany, wprowadzono zastępczą komunikację autobusową i korzystne czasy podróży komunikacją zbiorową na kilka dni stały się nieaktualne.