Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu nie wypłaca nagród jubileuszowych, które należą się w związku z tzw. ustawą stażową i doliczaniem zleceń - mówi "Wyborczej" jedna z pracownic. Uważa, że za 35-lecie powinna dostać ponad 10 tys. zł.
- To jawna dyskryminacja i szczyt niesprawiedliwości - grzmią pracownicy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.
Aż się w nich zagotowało, gdy jedni po drugich zaczęli dostawać z dyrekcji odmowne pisma.
- 1 stycznia 2026 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu pracy, tzw. ustawa stażowa. Wielu z nas popędziło więc do kadr po nagrody jubileuszowe. Wszystkich nas odesłano z kwitkiem - mówi salowa, która zgłosiła się do "Wyborczej".
Ona i jej koleżanki mają na pieńku z szefostwem, bo z końcem maja personel sprzątający ma przejść do innego pracodawcy. Tego typu usługi szpital zlecił zewnętrznej firmie i wkrótce to ona będzie zatrudniać dotychczasowe salowe. Nikt je nie pytał o zdanie, zrobiły się więc nieufne wobec kierownictwa.














