Zwolniony dyrektor MOCAK-u odpiera zarzuty i proponuję ugodę: prawie półtora miliona złotych odszkodowania, przywrócenie na stanowisko i usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych.

- Jestem gotowy wrócić do instytucji i pracowników oraz naprawić to, co tego wymaga - mówi Adam Budak.

Wniosek o ugodę trafił do Sądu Rejonowego w Krakowie 21 maja. Zdaniem Adama Budaka i jego prawnika cała procedura, w jakiej został odwołany, budzi wątpliwości prawne. Zwolniony dyrektor zaprzecza też, że miał wyśmiewać wygląd swoich pracowników czy odzywać się do nich w upokarzający sposób.

Takie zachowania potwierdziła miejska komisja, która badała sprawę mobbingu w MOCAK-u.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.