Smutek, rozczarowanie i złość. Angielskie media piszą jednak też o niesprawiedliwości - w tym, że decydujący rzut karny zmarnował najlepszy w Arsenalu Gabriel, a w dogrywce nie podyktowano jedenastki, gdy Noni Madueke padł w szesnastce po kontakcie z Nuno Mendesem. Tak w Anglii widzą finał Ligi Mistrzów.
Peter Cziborra / Action Images via Reuters
Finał Ligi Mistrzów 2025/2026 przeszedł już do historii. Zakończył się wygraną Paris Saint-Germain, które po rzutach karnych pokonało Arsenal (1:1, k. 4:3). To drugi triumf Paryżan z rzędu, zaś Londyńczycy muszą żałować. Nigdy nie wygrali elitarnych rozgrywek, a po 20 latach przegrali drugi finał w historii. W tamtejszych mediach dominuje nastroje rozczarowania. Anglicy piszą, że porażka nie była fair.
Zobacz wideo Kara za obrazę sędziego? Rostkowski: Jedna literka w słowie może wiele zmienić
Dramat Arsenalu. Tak Anglia















