- Czujemy wielki ból. Zdobyliśmy to duże trofeum - Premier League, ale nie udało nam się sięgnąć po to największe - m.in. powiedział Mikel Arteta, trener Arsenalu po przegranym po rzutach karnych finale Ligi Mistrzów z PSG. Hiszpański trener skomentował też w mocnych słowach kontrowersję z dogrywki.
Fot. Marton Monus / REUTERS
Piłkarze PSG sięgnęli po drugie z rzędu trofeum w Lidze Mistrzów. Drużyna prowadzona przez trenera Luisa Enrique wygrała 4:3 rzuty karne z Arsenalem (1:1 po dogrywce i 90 minutach). To był taki finał, jaki większość sobie wyobrażała: znakomicie broniący się Arsenal i nacierający Paryż. A skoro spotkało się dwóch specjalistów w swoim fachu, to nawet 90 minut nie wystarczyło do wyłonienia zwycięzcy. Uczta trwała jeszcze przez dogrywkę i serię rzutów karnych. W niej lepszy okazał się Paryż" - pisał Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl w relacji z meczu.
Zobacz wideo Kara za obrazę sędziego? Rostkowski: Jedna literka w słowie może wiele zmienić
"Oto co Mikel Arteta powiedział po finale Champions League."















