Maja Chwalińska zabrała głos po meczu z Marią Sakkari. Polska zawodniczka osiągnęła największy sukces w karierze, docierając do trzeciej rundy wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Tenisistka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. - Wiedziałam, że muszę skupić się na każdym punkcie, bo po pierwszym secie nie wyglądało to dobrze. Po prostu walczyłam dalej i wierzyłam, że nadejdzie punkt, który odwróci losy meczu - powiedziała.
Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane
Maja Chwalińska świetnie sobie radzi na tegorocznej edycji Rolanda Garrosa. Pewnie przeszła kwalifikacje, wygrywając wszystkie mecze po 2:0 - z Alice Rame, Carole Monnet i Suzan Lamens. Teraz pewnie idzie po swoje w głównej drabince.
Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"
Kapitalne występy Mai Chwalińskiej na Rolandzie Garrosie







