Po krakowskim referendum zostanie z nami przede wszystkim poczucie, że w internecie przekroczono wszelkie granice uczciwej kampanii. - Przegięcie było z obu stron, a to i tak były dopiero pieszczoty. Za rok o tej porze startuje kampania parlamentarna - mówi Michał Fedorowicz, analityk internetu.
- Mieliśmy do czynienia z preparowaniem nagich zdjęć radnych, a nawet z groźbami śmierci. To się zupełnie wymsknęło spod kontroli - mówi o ostatnich miesiącach w Krakowie Jakub Kosek, przewodniczący Rady Miasta.
- Hejterskie profile, ataki, akcje - wymieniał na Rynku w Krakowie Przemysław Czarnek, przedstawiciel opozycji.
- Oglądanie tej kampanii było szokujące. Czegoś takiego dawno nie widziałam - komentuje posłanka Daria Gosek-Popiołek.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.














