To już ostatnie godziny przed ciszą referendalną. Prezydent Aleksander Miszalski apeluje do krakowian, by nie brali udziału w referendum. Inicjatorzy głosowania zachęcają do niego dobrą prognozą pogody. Obie strony krytykują kampanie przeciwników.

W ostatnim dniu przed ciszą referendalną prezydent Aleksander Miszalski podsumował wydarzenia ostatnich miesięcy. Według niego, w tym czasie prowadzone były dwie kampanie. Jedną, "bezpardonową - daleko wykraczającą poza granice etyki i ludzkiej przyzwoitości - kampanię polityczną" prowadziła według niego osobliwa koalicja partii opozycyjnych i ludzi zdeterminowanych do objęcia władzy.

"Wśród nich warto wymienić stronnictwo Łukasza Gibały, Barbarę Nowak i Prawo i Sprawiedliwość, zamieszanego w aferę ZondaCrypto, człowieka, z wyrokami za pobicie - Mateusza Jaśkę, czy Konrada Berkowicza, Grzegorza Brauna i Konfederację. Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że referendum stało się poligonem, w którym nie chodzi o Kraków, a o wielką politykę i rozhuśtanie ogólnopolskich emocji" - wyliczył Miszalski na swym profilu w mediach społecznościowych.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.