25 maja 2026, 11:43

Poseł KO Jacek Niedźwiedzki oficjalnie przeprosił niezrzeszoną posłankę Paulinę Matysiak za swoje "niestosowne zachowanie" na sali sejmowej. Polityk wydawał dość nietypowe odgłosy, gdy parlamentarzystka zabierała głos na mównicy.

Sejm RP

"Chciałem serdecznie przeprosić Panią Poseł Paulinę Matysiak za to, że mogła się poczuć urażona moim niestosownym zachowaniem w czasie posiedzenia Sejmu. Przyznaję, że żart był niestosowny, nie na miejscu, tym bardziej, że pełniłem w tym czasie funkcję sekretarza" - napisał w oświadczeniu opublikowanym na portalu X w niedzielę wieczorem poseł KO Jacek Niedźwiedzki.

"Jednocześnie chciałem prosić, żeby nie nadawać mojemu niefortunnemu żartowi kontekstu, którego on nie zawierał. Odnosił się wyłącznie do tematyki kolejowej, o której się często wypowiada Pani Poseł. Raz jeszcze przepraszam" - dodał.