W marketingu o "twarzach" mówi się podobno pieszczotliwie "skalpy".

Pod koniec lat 90. pojawiło się w języku polskim nowe znaczenie słowa „twarz". Zostało ono zaczerpnięte z języka angielskiego, a ściślej z języka agencji reklamowych, które posługują się pojęciem „brand face", oznaczającym „twarz" jakiejś marki, czyli najczęściej jej ambasadora lub ambasadorkę. Zaczęto pisać o aktorach/aktorkach i celebrytach/celebrytkach, że zostali „twarzą marki X".

W 2010 roku tak rozumiana „twarz" weszła na stałe do slangu marketingowego oraz influencingowego (ponoć jest już takie słowo). W branżach tych o „twarzach" mówi się nawet podobno pieszczotliwie „skalpy".

Klub Gazety Wyborczej

kalendarium