Mateusz Łęgowski w 34. kolejce ligi tureckiej wpisał się na listę strzelców w starciu Eyupsporu z Fenerbahce (3:3) i wiele wskazuje na to, że był to ostatni gol polskiego pomocnika w barwach niewielkiego klubu ze Stambułu. Zdaniem dziennikarza Ertana Suzguna powodem jest nieuregulowanie należnych piłkarzowi pensji, a on sam miał wnieść o rozwiązanie kontraktu z winy pracodawcy.
Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Wyborcza.pl
Sezon 2025/26 w wykonaniu Mateusza Łęgowskiego, który latem 2025 roku trafił do tureckiego Eyupsporu, można uznać za umiarkowanie udany. 23-letni pomocnik szczególnie w końcowej fazie sezonu stał się podstawowym piłkarzem w talii trenera Atilii Gerina, który objął zespół w styczniu. Efektem były bramki zdobyte w meczach przeciwko Karagumruk (2:1) i Fenerbahce (3:3). Z tym, że za kulisami nie jest tak różowo.
Zobacz wideo Sport.pl PLUS
Łęgowski opuści Turcję z niesmakiem. Klub mu nie płaci








