Mijają kolejne tygodnie, a my wciąż nie wiemy, gdzie w sezonie 2026/27 zagra Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski w ostatnim czasie był łączony z tureckim Fenerbahce. Warunkiem transferu nad Bosfor było jednak zwycięstwo Hakana Safiego w wyborach prezydenckich. Ostatecznie jednak prezydentem klubu po ośmioletniej przerwie został Aziz Yildirim. Przewaga 73-latka była ogromna.
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
Kampania wyborcza - czy to w polityce, czy w sporcie - z reguły polega na obietnicach. Nie inaczej było w przypadku wyborów prezydenckich w tureckim Fenerbahce. O stołek prezydenta klubu ze Stambułu walkę toczyli Hakan Safi oraz Aziz Yildirim. Ten pierwszy zamierzał "kupić" sobie głosy kibiców poprzez składanie ofert ogromnym gwiazdom, które miałyby przywrócić gigantowi znad Bosforu dawną chwałę.
Zobacz wideo Sport.pl PLUS
Lewandowski nie trafi do Fenerbahce. Wyniki wyborów zadecydowały






