Prokurator, który oskarża rodziców malutkiej Helenki, rozszerzył zarzut o znęcanie się nad dzieckiem. Ma dowody, że rodzice niemalże od urodzenia głodzili dziecko, stosując restrykcyjną dietę. Rodzice są przekonani o swojej niewinności. Podczas czytania akt płakali.

Dziś 5-letnia Helenka mieszka w rodzinie zastępczej, jej adres jest pilnie strzeżony przed jej rodzicami. Dziewczynka zjada kiełbasę, kotlety, bułki. Nie tyka jedynie winogron.

- Ma do nich wstręt. Poza tym ma znakomity apetyt - mówi prokurator Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Dziewczynka przestała już wkładać do buzi paluszki, by wywołać odruch wymiotny. Prawdopodobnie wykształciła go pod namową matki, która nie pozwalała córce jeść nie tylko słodyczy, ale także mięsa, zbóż. Dieta dziecka opierała się na owocach.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.