Prywatna agencja na uczelnianych terenach organizuje pod płaszczykiem juwenaliów biletowane, głośne festiwale muzyczne, które - jak ostrzega RDOŚ - są zagrożeniem dla okolicznych rezerwatów i zwierząt. Publiczne uczelnie: AWF i SGGW, są jednak tym niewzruszone.

- To dosyć ważna społecznie kwestia – łamanie ustawy o ochronie przyrody, zakłócanie porządku publicznego poprzez hałas uciążliwy dla pacjentów Szpitala Bielańskiego i okolicznych mieszkańców. Tym bardziej przy znaczącym udziale szefa instytucji publicznej – napisał do redakcji Filip Pietkiewicz, który przed rokiem rozpoczął batalię przeciwko głośnym imprezom organizowanym na kampusie Akademii Wychowania Publicznego w otulinie rezerwatu Las Bielański.

- Co roku jest z tą imprezą ten sam problem, a kończy się tylko mandatami. I tak szacowna instytucja, jak Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, która w dodatku zajmuje się naukowo ochroną przyrody, co roku z premedytacją łamie przepisy – to już głos mieszkańca Ursynowa Rafała Hałabury. Chodzi o Ursynalia, czyli juwenalia SGGW. Odbywają się w sąsiedztwie rezerwatu - Skarpy Ursynowskiej.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.