20 maja 2026, 08:01

Koniec lutego 1957 roku. Na jednym z lokalnych wysypisk śmieci w Filadelfii zostaje znalezione ciało dziecka. Jego wiek określono na od czterech do sześciu lat. Miał jasne oczy i blond włosy, a jego nagie ciało zawinięte było w koc. Ślady na ciele wskazywały na niedożywienie i to, że był bity i maltretowany. Jednak nie to było najgorsze. Pomimo zaangażowania policji, najlepszych detektywów i specjalistów od kryminalistyki, nie udało się poznać tożsamości dziecka. Przełom w sprawie nastąpił kilka miesięcy temu.

Fot. screen portal X / Kevin J. Bethel

Ponad pół wieku, a dokładnie 65 lat, "chłopiec z pudełka" czekał na odkrycie prawdy. Udało się to dopiero teraz, dzięki zaawansowanym badaniom genetycznym. To Joseph Augustus Zarelli. Czemu jednak nikt nie zgłosił jego zaginięcia i kto jest winny jego śmierci? Na odpowiedzi na te pytania przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, bo jak podają przedstawiciele amerykańskiej policji, "sprawa jest w toku".

Zobacz wideo Jaką mamą jest Anna Wendzikowska? "Jeśli ktoś krzywdzi moje dziecko, budzi się we mnie matka lwica" [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]