Półki sklepowe pełne są jogurtów oznaczonych jako fit, light albo zero procent tłuszczu. Takie produkty mają sprawiać wrażenie zdrowszych i bardziej dietetycznych. Coraz częściej okazuje się jednak, że znaczenie ma nie tylko liczba kalorii, ale także skład, ilość cukru i poziom sytości po posiłku. Właśnie dlatego przed zakupem warto dokładnie czytać etykiety.

Zobacz wideo To cię zachwyci! Pieczony bakłażan z jogurtem i świeżą sałatką

Sam napis light nie gwarantuje lepszego wyboru. Niektóre produkty mają więcej dodatków niż klasyczne wersje

Produkty typu light często reklamowane są jako pomoc podczas redukcji masy ciała. W praktyce producenci nierzadko zastępują tłuszcz cukrem, zagęstnikami albo słodzikami, aby poprawić smak i konsystencję. Część jogurtów o obniżonej zawartości tłuszczu ma bardziej przetworzony skład niż ich tradycyjne odpowiedniki. Oznaczenie ''light'' może także dawać złudne poczucie bezpieczeństwa. Wiele osób traktuje takie produkty jako mniej kaloryczne i zjada większe porcje, co ostatecznie utrudnia kontrolowanie ilości spożywanej energii.

Nabiał light może wpływać nie tylko na wagę. Organizm reaguje także na zmiany w składzie mleka