Wiosną i latem wielu ogrodników codziennie sprawdza, czy na liściach znów pojawiły się charakterystyczne dziury. Ślimaki szczególnie upodobały sobie wilgotne rabaty i młode sadzonki. Gdy pojawiają się po deszczu, potrafią błyskawicznie opanować cały ogród. Nie każdy chce jednak sięgać po gotowe środki chemiczne, zwłaszcza w pobliżu warzyw i ziół.
Kofeina działa na ślimaki wyjątkowo intensywnie. To właśnie ona odpowiada za efekt odstraszający
Ślimaki reagują na kofeinę znacznie silniej niż wiele innych ogrodowych szkodników. Substancja wpływa na ich układ nerwowy, zaburza poruszanie się i ogranicza aktywność. Dzięki temu opryskane miejsca stają się dla nich mało atrakcyjne. Najlepsze efekty widać zwykle wieczorem oraz po opadach deszczu, gdy szkodniki wychodzą z ukrycia.
Wiele osób popełnia jednak jeden błąd. Przygotowują bardzo słaby napar, który praktycznie nie działa. Najważniejsze jest odpowiednie stężenie kofeiny. To dlatego zwykła resztka rozwodnionej kawy z filiżanki zazwyczaj nie przynosi zauważalnych rezultatów w ogrodzie.
Czytaj także: Rosną w wielu ogrodach, a bez tego zabiegu nie przetrwają sezonu. Trzeba o tym pamiętać












