W rozmowie z Gazeta.pl podkomisarz Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu informuje, że po godz. 5 rano funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie od kobiety, która kilka godzin wcześniej miała wejść do Warty. Przekonywała, że sama wydostała się z rzeki.

- Kobieta kontaktowała się z domu, tam też zastali ją funkcjonariusze. Miała ponad dwa promile alkoholu. Ze względu na zgłoszone myśli rezygnacyjne, kobieta została zabrana do szpitala - informuje podkomisarz Paterski.

Zobacz wideo

30-latka przyjechała samochodem na komendę. Miała blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie

Policja nie znalazła na brzegu śladu niczyjej obecnościKobieta stwierdziła również, że do wejścia do Warty namówiła także trzy inne osoby, które w nocy biwakowały nad rzeką. Choć informacja ta wydawała się mało prawdopodobna, ze względu na deszczową noc, to funkcjonariusze udali się we wskazane miejsce, w okolicach Parku Szelągowskiego. Nie znaleźli tam śladów niczyjej obecności ani pozostawionych rzeczy.Jednak ze względu na informacje o możliwym zagrożeniu życia trzech osób służby kontynuują poszukiwania również na Warcie. W akcji uczestniczy kilka zastępów straży pożarnej oraz ratownictwo wodne.Redagowała Kamila Cieślik