Sport.pl+ to nie tylko nowy produkt. To nasza obietnica wobec Was - że w świecie nadmiaru informacji będziemy szukać jakości, sensu i emocji, które w sporcie są najważniejsze. I że zawsze będziemy chcieli widzieć więcej niż tylko wynik - pisze Łukasz Cegliński, redaktor naczelny Sport.pl.

Fot. Sport.pl

Jak zatrzymać – przynajmniej na chwilę – rozpędzoną, dobrze naoliwioną maszynę? Jak włączyć "stop" w wyścigu po więcej, szybciej, głośniej? Jak dać sobie chwilę na spojrzenie z boku, na oddech? Zwłaszcza gdy w medialnym pędzie czasem brak nam tchu.

Przed takimi dylematami i pytaniami stanęliśmy – jako redakcja Sport.pl – przed kilkoma miesiącami. Uznaliśmy, że musimy i chcemy to zrobić, by być jeszcze lepszym. By dobrze sprecyzować kierunek. Wyznaczyć cel. Choć akurat on zawsze jest ten sam – dostarczać Wam, Czytelnikom i Czytelniczkom, jak najlepszych, najbardziej wciągających i rzetelnych treści.

Zatrzymując się na chwilę, postanowiliśmy przyjrzeć się sobie i temu, jakie dziennikarstwo sportowe chcemy tworzyć. Daliśmy sobie czas na refleksję i zadaliśmy fundamentalne pytanie: jaki serwis sportowy chcielibyśmy sami czytać jako kibice?