Posłuchaj 07:15 min
Jedno jest pewne: gdyby za przykładne ojcostwo rozdawali nagrody, Mann nigdy nie zostałby laureatem Nobla. Pawlikowski i współtworzący z nim scenariusz Henk Handloegten ujawniają rysę na rodowym portrecie Mannów już w pierwszej scenie "Ojczyzny".
Wykorzenieni, rozdarci, żyjący z drążącą ich serca pustką – bohaterowie ostatnich trzech filmów Pawła Pawlikowskiego usiłują odnaleźć się w świecie, która ma ich za intruzów i zimnokrwistych zdrajców. Po "Idzie" i "Zimnej Wojnie" zrealizowana z formalnym rozmachem "Ojczyzna" sprawia wrażenie pożegnania, ale takiego, które nie przynosi spełnienia. To kino wystudiowanej kontemplacji – piękne, acz ziejące chłodem, ascetyczne, lecz szczodre w symbole i polityczną refleksję.
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










