Mózg się uczy i wyciąga wnioski: "A jakbym poleciał i byłyby turbulencje? Dobrze, że mnie tam nie było" - mówi prof. Uniwersytetu SWPS Hanna Bednarek.

Ewa Jankowska: Ze statystyki wynika, że co trzecia osoba boi się latać. To dużo! Problem z tymi danymi jest jednak taki, że pochodzą sprzed dekady. Dziś, gdy latamy więcej, ale i więcej słyszymy o katastrofach, lądowań awaryjnych, jest też więcej ludzi, którzy boją się latać?

Prof. Hanna Bednarek*: Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Oswajanie potencjalnego zagrożenia ma ogromne znaczenie w osłabianiu lęku – im częściej byliśmy w danej sytuacji i nic się nie stało, tym bardziej ciało i mózg zaczynają traktować te okoliczności jako coś, czego nie należy się obawiać. Ale... media bombardują nas informacjami o różnego rodzaju tragediach. Katastrofy lotnicze przyciągają szczególną uwagę, a szanse przeżycia w są raczej niskie. Jedno nie wyklucza drugiego. Możemy być z czymś oswojeni, ale jednocześnie wskutek zasłyszanej tragicznej informacji, lęk może zostać ponownie wzbudzony. Ale na tym nie koniec zmiany klimatu nie są bez znaczenia.