Paweł Matyja: – Z reguły ciężko byłoby przypisać tę premedytację konkretnemu człowiekowi. Problemem jest to, że od lat mówimy o tym, jak niedoskonały jest wymiar sprawiedliwości, a jednocześnie nie dzieje się nic, co miałoby go naprawić. A patologie są głębokie.

– Rzekomych ofiar "Wampira" nic ze sobą nie łączyło: ani motyw, ani metodyka zabijania. Na liście miały być zarówno kobiety i dzieci, jak i mężczyźni. Najmłodsza z ofiar miała pół roku, najstarsza – 79 lat.

Ostatecznie oskarżono go o 17 zabójstw, a sąd uniewinnił go od 16. Leszek Pękalski został skazany za zabójstwo Sylwii R.

– To prawda, tyle że musimy pamiętać, że sąd, uniewinniając go od kilkunastu innych zarzutów, stwierdził, że dowodów brak, a samo przyznanie się do winy jest nic nie warte, ponieważ w przypadku Leszka Pękalskiego nie da się oddzielić tego, co jest jego autentycznym wspomnieniem od tego, co być może zostało mu zasugerowane przez osoby prowadzące postępowanie.

– Nie sposób tego nie dostrzec. Opinie biegłych potwierdzają ten fakt jednoznacznie. Pękalski twierdzi, że śledczy oczekiwali od niego, a czasem wręcz kazali mu, kłaść nacisk na drastyczne szczegóły morderstw, które miał popełnić. Opowiadał więc o swojej rzekomej lubieżności, o niepohamowanym popędzie seksualnym, który obrósł medialną legendą na niesamowitą skalę,.