Clement Turpin i jego ekipa sędziowska stali się w Norwegii wrogami publicznymi. Wszystko z uwagi na gola strzelonego przez Jude'a Bellinghama na 1:1 w meczu ćwierćfinałowym mistrzostw świata. Norweskie media twierdzą, że bramka Anglika nie powinna zostać uznana, gdyż piłka po wykopie Orjana Nylanda odbiła się od linki, na której zawieszona była kamera. - Powinien przerwać grę i wznowić ją rzutem sędziowskim - twierdzi też Marcin Borski w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

KONTROVERZA na utakmici četvrtfinala.

Trzy gole, odwołany czwarty, odwołany rzut karny i dogrywka - w meczu Anglia - Norwegia były wielkie emocje. Anglicy wygrali 2:1 i awansowali do półfinału mistrzostw świata.