4 lipca czyli Dzień Niepodległości Stanów Zjednoczonych to największe święto w USA. W tym roku pogoda niestety popsuła Amerykanom świętowanie. Z powodu upałów odwołano parady m.in. w Waszyngtonie i Filadelfii, a w innych miastach wydarzenia skracano lub przekładano na inny termin. Wcześniej można było zazdrościć Amerykanom, że swoje święto państwowe obchodzą w słonecznym lipcu, a nie tak jak my - w ponurym listopadzie. Teraz należy zrewidwać to myślenie, bo co to za imprezowanie w 40-stopniowym upale, a maszerowanie w takich warunkach pogodowych może być niebezpieczne dla zdrowia. Nadciągająca nad Waszyngton burza opóźniła wystąpienie Donalda Trumpa i pokaz fajerwerków w parku National Mall, ale sam prezydent oświadczył: 'mimo upału, który nie jest tak dotkliwy, jak przewidywano, tłumy w Waszyngtonie są NIESAMOWITE!'.

USA hucznie świętują okrągłą rocznicę Deklaracji Niepodległości, ale pompatyczna polityka historyczna nie przykryje problemów, które, podróżując po Ameryce, poznałem aż za dobrze.

- Gdy zbliżamy się do tej wspaniałej rocznicy, widzimy, że nasza amerykańska tożsamość ponownie jest atakowana - powiedział Trump w przeddzień Dnia Niepodległości USA. Uznał, że w…