Spuszczenie wody ze zbiornika było konieczne, aby rozpocząć remont, pochodzącej z początku XX wieku zapory. Mieszkańcy Pilchowic mówią, że ryby nie zostały odłowione przed opróżnieniem zbiornika. W efekcie zebrano kilkadziesiąt ton ryb, których masowe śnięcie zaobserwowano na początku tygodnia.

Wędkarze alarmują o katastrofie ekologicznej, a spółka Tauron Ekoenergia przekonuje, że liczyła się z taką sytuacją. - Jednak ostatnie upały zwiększyły skalę problemu - mówią…

Wędkarze twierdzą, że od dawna mówili, że odłowy są źle prowadzone i grożą katastrofą ekologiczną, ale firma Tauron Ekoenergia ich nie słuchała, choć liczyła się ze szkodami.