MATERIAŁ PROMOCYJNY

Dzieciństwo trudno zamknąć w bezpiecznych ramach. Szkoła, treningi, rower, hulajnoga, wyjazdy czy zwykła zabawa z rówieśnikami to codzienność, w której nie brakuje sytuacji wymagających od rodziców szybkiej reakcji. Nie da się przewidzieć każdego wypadku, ale można pomyśleć o tym, co zrobić, gdy już się wydarzy.

fot. materiał promocyjny marki PKO Ubezpieczenia

Co więcej, lista potencjalnych wyzwań, z którymi mierzą się dziś dzieci, nie kończy się na tych związanych z aktywnością fizyczną. Coraz częściej dotyczy również świata cyfrowego, w którym młodzi ludzie spędzają znaczną część swojego czasu. Dlatego mądre zabezpieczenie najmłodszych wymaga dziś czegoś więcej niż tylko ochrony przed skutkami nieszczęśliwego wypadku.

Nieprzewidziane sytuacjeDla dziecka ruch jest czymś naturalnym. Trening piłkarski, jazda na rowerze, rolkach czy hulajnodze, zabawa na placu zabaw albo aktywność podczas wyjazdu. Każda z tych sytuacji niesie ze sobą możliwość urazu. Z perspektywy rodzica ważne jest więc nie tylko to, by dziecko znało zasady bezpieczeństwa, ale również by w razie wypadku można było szybko zorganizować potrzebną pomoc.Złamana ręka czy noga może oznaczać nie tylko wizytę u lekarza. Czasem potrzebna jest rehabilitacja, transport medyczny, kolejne konsultacje, a po powrocie do domu także pomoc w nadrobieniu szkolnych zaległości. W takich momentach liczy się nie tylko sama wypłata świadczenia z ubezpieczenia, ale również to, czy rodzic otrzyma z polisy realną pomoc.Właśnie dlatego warto sprawdzić, jaki zakres ma polisa i z jakich świadczeń można skorzystać. W przypadku PKO Dziecko, które można kupić w PKO Banku Polskim, ochrona dotyczy dzieci i młodzieży do 26. roku życia, a w usłudze assistance dostępne są m.in. organizacja konsultacji lekarskich, rehabilitacji czy transportu medycznego. Co ważne, ubezpieczenie zapewnia ochronę także podczas aktywności sportowych poza szkołą, np. w trakcie treningów w klubach sportowych.Bezpieczeństwo ma dziś dwa wymiary – offline i onlineJeszcze kilka lat temu, gdy mówiło się o ochronie dziecka, pierwsze skojarzenia dotyczyły przede wszystkim wypadków, chorób czy urazów. Dziś rodzice muszą brać pod uwagę także to, co dzieje się w smartfonie i mediach społecznościowych. Internet jest przestrzenią, w której najmłodsi uczą się, komunikują, budują relacje, ale również mogą zetknąć się z hejtem.