14 lipca 2026, 08:33

Każdy rodzic chce zapewnić swojemu dziecku jak największe bezpieczeństwo. Dlatego wybieramy najlepsze foteliki, kaski, ochraniacze i dbamy o zdrowie swoich pociech każdego dnia. Są jednak sytuacje, których nie da się przewidzieć. Jak się do nich przygotować, by móc skupić się na rodzinie w trudnym momencie życia, a nie na organizacyjnych i finansowych problemach? O tym opowiada Emilia Pietrzak z Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie WARTA.

Materiał promocyjny

Większość rodziców doskonale wie, jak zadbać o bezpieczeństwo dziecka na co dzień. Fotelik w samochodzie, kask na rowerze czy odblaski są dziś standardem. Problem pojawia się wtedy, gdy mimo wszystkich środków ostrożności wydarzy się coś nieprzewidzianego.

Fotelik czy kask mogą zminimalizować skutki wypadku, ale nie sprawią, że do niego nie dojdzie. Warto zastanowić się, na jakie wsparcie będziemy mogli liczyć jeżeli po wypadku dziecko będzie np. wymagało długiego leczenia– podkreśla Emilia Pietrzak.Kiedy choruje dziecko, zmienia się życie całej rodzinyPoważna choroba lub wypadek dziecka to nie tylko ogromne emocje, ale także całkowita reorganizacja codzienności. Jeden z rodziców często musi ograniczyć aktywność zawodową, lub nawet zrezygnować z pracy, a wydatki związane z leczeniem, rehabilitacją czy wizytami u specjalistów szybko rosną.Rodzicowi po ciężkim wypadku lub chorobie dziecka po prostu wywraca się świat do góry nogami. Z jednej strony rosną wydatki, z drugiej maleją dochody. Właśnie wtedy mogą pojawić się największe problemy– mówi ekspertka.