- Iga Świątek źle to odebrała. Nabrała przekonania, że jeśli nie wygrywa pewnie, to coś jest nie tak - mówi Johanna Konta. Była numer cztery światowego rankingu zastanawia się, czy Polka jest gotowa na wygranie US Open. - Musi mieć mentalność szachisty - przekonuje ekspertka.
Po prawie roku bez wygranego turnieju Iga Świątek wróciła do formy. W ramach przygotowań do US Open polska tenisistka była najlepsza w turnieju WTA 1000 w Toronto, a w imprezie tej samej rangi w Cincinnati doszła do półfinału. W sierpniu sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa wygrała aż 10 z 11 meczów. Siłą rzeczy musi być stawiana w roli jednej z głównych faworytek ostatniego w tym roku turnieju wielkoszlemowego.
- W jej grze nadal jest trochę stresu i nadal jest trochę chaosu – analizuje dla Sport.pl Johanna Konta. Była tenisistka, która teraz pracuje jako ekspertka Eurosportu, wskazuje, co będzie najważniejsze w postawie Świątek w trakcie turnieju w Nowym Jorku.
Rywalki dogoniły Świątek, a Polka źle to przyjęła
- W najtrudniejszym z ostatnich meczów, tym z Pegulą [5:7, 6:4, 4:6 w półfinale w Cincinnati - red.], Świątek wyglądała na bardziej akceptującą to, że jest w niekomfortowej sytuacji i na swobodniejszą. To jest ogromnie ważne. Akceptując dyskomfort, Świątek może budować swoją odporność w meczu – mówi Konta. Jej zdaniem kluczowe dla Polki rzeczy nie dotyczą aspektów technicznych. Była tenisistka światowej czołówki podkreśla, że od dawna przygląda się temu, jak Świątek radzi sobie mentalnie.






