Mieszkańcy, którzy poszli do urn, niemal jednogłośnie opowiedzieli się za odwołaniem Rady Powiatu Kolbuszowskiego. Do sukcesu zabrakło jednak kilku tysięcy wyborców. Starosta Józef Kardyś i jego zaplecze zachowują władzę.

Starosta Józef Kardyś i Rada Powiatu Kolbuszowskiego mogą odetchnąć z ulgą. Referendum w sprawie odwołania rady przed końcem kadencji okazało się nieważne. W niedzielę 30 sierpnia mieszkańcy sześciu gmin powiatu kolbuszowskiego odpowiadali na pytanie: „Czy jest Pani/Pan za odwołaniem Rady Powiatu Kolbuszowskiego przed upływem kadencji?".

Aby wynik referendum był wiążący, do urn musiało pójść co najmniej 14 885 osób. To trzy piąte liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborach do rady powiatu w 2024 roku.Frekwencja okazała się jednak zbyt niska. W głosowaniu wzięło udział 9 393 mieszkańców. Za odwołaniem rady, a w konsekwencji także starosty, opowiedziało się 9 166 osób. Przeciw było 180 głosujących. Choć zdecydowana większość uczestników referendum poparła odwołanie władz powiatu, wynik nie wywołuje skutków prawnych. Rada Powiatu Kolbuszowskiego zachowuje mandat do rządzenia do końca kadencji.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.