Teraz mówią, że brnięcie w wojnę może oznaczać osłabienie amerykańskich zdolności do obrony w innych regionach, a także w samej Ameryce.

Zaczęło się w niedzielę (30.08). Amerykanie zaatakowali dwie wyrzutnie rakiet, które – jak przekonuje dowództwo amerykańskiej armii na Bliskim Wschodzie – próbowały rozsiać miny w cieśninie Ormuz.

Rzecznik dowództwa amerykańskich sił w rejonie, kpt. Tim Hawkins potwierdza, że siły USA zauważyły, jak żołnierze Gwardii Rewolucyjnej szykują się do wystrzelenia rakiet uzbrojonych w miny z wyspy Larak na wody otaczającej cieśniny. Także we wpisie dowództwa w serwisie X potwierdzono, że „podjęte zostały ograniczone, precyzyjne działania przeciwko siłom minującym Iranu, stanowiącym bezpośrednie zagrożenie".

Klub Gazety Wyborczej

kalendarium