Amerykanie nad ranem przeprowadzili serię nalotów na Iran w odpowiedzi na irańskie ataki na cele USA w regionie. Do nowych ataków doszło też w Iraku, a w Egipcie płonie amerykański statek. Wojna coraz mocniej rozlewa się na region.
Amerykańskie dowództwo na Bliskim Wschodzi potwierdziło, że w czwartek rano (30.07) przeprowadziło „potężną serię" ataków na cele w Iranie.
Amerykanie uderzyli m. in. w ośrodki dowodzenia, wyrzutnie pocisków i dronów. Irańska telewizja państwowa podała, że amerykańskie bomby spadły na budynek mieszkalny na wyspie Keszm w Zatoce Perskiej.
Lokalne władze informują, że trwa poszukiwanie dwóch osób uwięzionych pod gruzami. Amerykanie zbombardowali też kilka miast w prowincjach Hormozgan i Chuzestan na południu kraju. Jak podają irańskie agencje informacyjne IRNA i Tasnim, zaatakowany został m. in. Abadan, gdzie mieszczą się rafinerie ropy.
skrót wydarzeń czwartku









